Rzadkość
O tym, że świat na kredytach stoi wiemy od dawna. Często powtarzamy ten fakt, bo to "najprawdziwsza prawda" i bez kredytu ani rusz. Kiedy człowiek się rodzi rodzice malucha biorą kredyt na wyprawkę i chrzciny, no i na imprezę dla sąsiadów. Kiedy zaczyna dorastać kredytują wyprawki szkolne, wakacje, kolonie. Kiedy człowiek jest już dorosły i sam zaczyna decydować o swoim życiu, bierze na kredyt wszelkie dobra na które nie ma gotówki: sprzęt agd, rtv, samochód, mieszkanie itd. No i kiedy schodzi z tego świata rodzina stara się o kredyt na godny pochówek i stypę, bowiem zasiłek przeznaczony na ten cel zazwyczaj nie zawsze wystarcza, a rząd ma ostatnio pomysł aby go jeszcze zmniejszyć. Można więc powiedzieć, że z kredytem powstałeś i z kredytem schodzisz. Oczywiście nie wszyscy, bowiem są ludzie, którzy mają kasę, ale większość naszych rodaków jej nie ma.
Poważnie jednak mówiąc rzeczywiście trudno sobie wyobrazić normalne funkcjonowanie w naszym nienormalnym świecie bez kredytów. I to nawet już nie chodzi o luksusy, ale o przedmioty codziennego użytku. Najważniejsze jest oczywiście mieszkanie, a tylko nielicznych stać na kupno własnych czterech ścian bez wsparcia kredytowego. Dlatego składamy wnioski o kredyty mieszkaniowe z nadzieją, że taki kredyt otrzymamy. Jeszcze do niedawna nie był to problem i na kredyty mieszkaniowe mógł każdy liczyć kto tylko taki wniosek złożył. Teraz nie jest już tak łatwo. banki sparzyły się na niektórych, nie do końca uczciwych kredytobiorcach i teraz już wolą dmuchać na zimne. No i ta rekomendacja T, która z pewnością nie ułatwia zadania kredytobiorcom i o kredyty mieszkaniowe jest teraz zdecydowanie trudniej. Podobna sytuacja jest ze zwykłymi kredytami konsumpcyjnymi. Jeszcze 2-3 lata temu o kredyt bez jakichkolwiek zaświadczeń było bardzo łatwo. Wystarczył tylko dowód osobisty i zaświadczenie o dochodach, a gdy kredytobiorca miał rachunek w tym samym banku w jakim złożył wniosek o kredyt, nawet takie zaświadczenie nie było potrzebne. Również kredyty bez bik były na porządku dziennym, a banki naprawdę bardzo rzadko zasięgały opinii o historii kredytowej swoich klientów w biurze informacji kredytowej. Tymczasem trzeba przyznać, że bik jest niezłym batem na niezdyscyplinowanego kredytobiorcę, bowiem wystarczą tylko drobne nieprawidłowości w spłacie jakiegokolwiek kredytu i może się on pożegnać z kredytem.
Niech kredytobiorcy nie łudzą się nawet, że banki proponując swoim klientom kredyty bez bik nie sprawdzają ich mimo wszystko w biurze informacji kredytowych. Oczywiście nie wszystkich, ale sprawdzają i o tym możemy być pewni. Teraz są szczególnie uczuleni na tak zwane złe kredyty, czyli spłacane nieregularnie lub nie spłacane w ogóle. Jeżeli ktoś miał, czy też ma jakieś, nawet drobne poślizgi terminowe w spłacie kredytu, może raczej zapomnieć o nowym kredycie. Jednak banków jest wiele, a propozycji kredytowych jeszcze więcej. Dlatego warto przejrzeć oferty co najmniej kilku banków, bowiem nie wszystkie są też aż tak restrykcyjne.